<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<result>
      <articleInfo>
            <orgUnitFullName>
            <![CDATA[Urząd Gminy w Żukowie]]>
            </orgUnitFullName>
            <title>
            <![CDATA[Początki haftu kaszubskiego poza klasztorem norbertanek]]>
            </title>
            <link>http://www.zukowo.pl/index.php?id=209</link>
            <language>pl-PL</language>  
            <id>209</id>
            <content><![CDATA[<div>Po kasacie klasztoru norbertanek w Żukowie pozostało na dożywociu 10 si&oacute;str zakonnych. Nadal uczyły one haftu kaszubskiego (Grzędzicki, 1989). Złotnice i czepce jedwabne z wielobarwnym haftem wykonywały świeckie wychowanki tych zakonnic (Stelmachowska, 1959). Romanow (2003) zanotował, że po kasacji klasztoru w 1834 r. zakonnice przekazały swe umiejętności miejscowym dziewczętom, te z kolei kontynuowały oraz tw&oacute;rczo rozwinęły tradycję i sztukę pięknego żukowskiego haftu. Jedną z uczennic była Marianna Okuniewska. Znaczny wpływ wywarła na nią zapewne ostatnia żukowska norbertanka s. Agnieszka Bojanowska (1786-1862). Okuniewska nie haftowała jednak ornat&oacute;w, ale pł&oacute;cienne fartuszki, bluzki i serwetki (Grzędzicki, 1989). Jej haftowany srebrem czepiec warty był 12 talar&oacute;w (Grzędzicki, 1989). Po niej odziedziczyła go jej c&oacute;rka. To dawne nakrycie głowy mężatek kaszubskich miało, wedle ludowej tradycji, wartość krowy (Sychta, 1968, s. 92). Po kaszubsku zwano je &bdquo;złotnicą&quot; (Sychta, 1973, s. 238). W Strzepczu znane było zaś kaszubskie określenie &bdquo;melvetka&quot; (Sychta, 1969, s. 70). Haftowaniem takich czepc&oacute;w na terenie Kaszub zajmowały się poza norbertankami także benedyktynki z Żarnowca (Sychta, 1973, s. 238). Jeśli czepce wykonane były z aksamitu lub jedwabiu, w&oacute;wczas na środkowych i p&oacute;łnocnych Kaszubach, nosiły nazwę &bdquo;złoto muca&quot; (Sychta, 1969, s. 132). Na Kępie Swarzewskiej wyszyty złotymi lub srebrnymi nićmi czarny czepiec zwano &bdquo;mamota&quot; (Sychta, 1969, s. 45). Na złotogłowie haftowane na czerwonym aksamicie srebrną, a na czarnym - złotą nicią m&oacute;wiono też &bdquo;kapka&quot; (Sychta, 1968, s. 133).<br />
<br />
Używane do haftu srebro lub złoto stanowiły jedwabne nici owinięte cienką blaszką metalową. Znany był r&oacute;wnież bajorek, czyli spiralnie skręcony w rureczkę cieniutki drucik. Technika wykonywania złotnic obejmowała kilka rodzaj&oacute;w haftu. Wśr&oacute;d nich był haft przekłuwany, przy czym posługiwano się też stosowanym obecnie - np. do haftowania rozety - ściegiem płaskim. Do haftu bajorkiem stosowano kawałeczki odpowiednio przycięte. Nić przewlekano od spodu, następnie przeciągano - najpierw przez rureczkę bajorka, następnie zaś - pod sp&oacute;d. Stosowano jeszcze hafty kładziony i wypukły, dość szczeg&oacute;łowo opisała je Stelmachowska (1959). Kaszubki w parafii cecenowskiej na zachodnim brzegu Łeby nosiły biały czepek zwany huva (Hilferding, 1989). Do wykonania huvy nie używano złotych czy srebrnych nici. Według Błaszkowskiego (1983) czepek m&oacute;gł być wyszywany maszynowo nicią jedwabną.<br />
<br />
Wiele mężatek na Kaszubach w dawnych czasach musiało zadowolić się noszeniem aksamitnych czepc&oacute;w haftowanych kolorowymi nićmi, gdyż złotnice były zbyt drogie (Grzędzicki, 1989). Znany był zbi&oacute;r takich czepc&oacute;w w muzeum Gulgowskich we Wdzydzach Kiszewskich (Gulgowski, 1911) i tamtejszy, tzw. wdzydzki, haft Teodory Gulgowskiej. Jak zaznaczył Gulgowski (1924), był to haft kolorowy.<br />
<br />
Czepce z kaszubskim haftem zachowały się m.in. w Muzeum Kaszubskim w Kartuzach. Te niezwykle cenne, pochodzące z XVIII-XIX wieku eksponaty (Wieczorek, 1979a), oddano do Pracowni Konserwacji Zabytk&oacute;w.</div>

<div><span style="font-size:11px">Haft kaszubski szkoły żukowskiej - przeszłość i wsp&oacute;łczesność<br />
Materiały monograficzne<br />
Marian Jeliński</span></div>
]]></content>
      </articleInfo>
      <attachments></attachments>
      <photogallery></photogallery>
      
</result>